Pozwolić Chrystusowi zamieszkać w sobie
Święty Paweł przypomina dzisiaj, że prawdziwymi synami Abrahama są ludzie wiary. Zbawienie jest darem przyjmowanym przez zaufanie Bogu. Człowiek nie może sam siebie usprawiedliwić, opierając się wyłącznie na własnych osiągnięciach, poprawności czy skrupulatnym wypełnianiu przepisów. Chrystus wykupił nas z przekleństwa grzechu i otworzył wszystkim narodom drogę do błogosławieństwa obiecanego Abrahamowi. Dzięki Niemu otrzymujemy także obiecanego Ducha.
Nie oznacza to lekceważenia przykazań ani zgody na bylejakość. Paweł ostrzega raczej przed przekonaniem, że możemy przedstawić Bogu rachunek własnych zasług i w ten sposób zapewnić sobie Jego przychylność. Dobre czyny są owocem wiary, odpowiedzią na otrzymaną łaskę. Najpierw jest Chrystus, który nas ratuje. Potem rodzi się nowe życie: posłuszeństwo, miłość, przebaczenie i troska o bliźnich.
W Ewangelii widzimy Jezusa, który uwalnia człowieka od złego ducha. Niektórzy świadkowie tego dobra nie chcą jednak uznać działania Boga. Oskarżają Jezusa, że działa mocą władcy złych duchów. Chrystus odpowiada spokojnie i stanowczo: królestwo wewnętrznie skłócone nie może się ostać. Jeżeli On wyrzuca złe duchy mocą Boga, oznacza to, że królestwo Boże rzeczywiście przyszło do ludzi.
Jezus ukazuje siebie jako mocniejszego, który pokonuje uzbrojonego przeciwnika. Zło może budzić lęk, zniewalać człowieka i wmawiać mu, że zmiana jest niemoż
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet