Dobroć większa niż nasze rachunki - XXV Niedziela Zwykła
W czerwcu 1947 roku, niespełna dwa lata po zakończeniu II wojny światowej, George Marshall przedstawił plan pomocy w odbudowie zniszczonej Europy. Wśród tych, którzy mieli skorzystać ze wsparcia, znalazły się także narody będące jeszcze niedawno wojennymi przeciwnikami. Nie była to naiwna próba zapomnienia o winach ani udawanie, że nic się nie wydarzyło. Uznano jednak, że przyszłości nie da się zbudować wyłącznie na rozliczeniu, upokorzeniu i pragnieniu odwetu. Potrzebna była hojność zdolna przerwać rachunek krzywd i otworzyć drogę ku odbudowie.
Dzisiejsza liturgia słowa prowadzi nas właśnie do chwili, w której ludzkie rachunki zderzają się z dobrocią większą od naszych wyobrażeń. Prorok Izajasz wzywa: „Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć”. Jest w tych słowach zarówno pocieszenie, jak i przynaglenie. Bóg jest blisko i pozwala się odnaleźć. Człowiek nie powinien jednak bez końca odkładać nawrócenia. Prorok mówi o porzuceniu złej drogi i powrocie do Pana, który okazuje miłosierdzie i hojnie przebacza.
Bóg pragnie przebaczać, lecz Jego drogi przewyższają nasze drogi, a Jego myśli nasze myśli. Często chcielibyśmy, aby Boża sprawiedliwość działała dokładnie według naszych ocen. Mamy własne tabele zasług i win. Pamiętamy, kto rozpoczął pracę wcześniej, kto trudził się dłużej, kto popełnił więcej błędów, a kto uchodzi za porządnego. Łatwo wtedy uznać, że wiemy, komu Bóg powi
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet