Kazania codzienne

Słuchać tak, by słowo stało się życiem

Krótka scena z dzisiejszej Ewangelii zaczyna się od pełnego zachwytu okrzyku kobiety. Słysząc Jezusa, wypowiada ona pochwałę Jego Matki. Chrystus prowadzi tę myśl głębiej: szczęśliwi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je. Prawdziwe błogosławieństwo rodzi się ze słuchania, które przemienia życie.

Można słuchać słowa Bożego tak, jak słucha się wielu innych słów: przez chwilę, bez większej uwagi, pozwalając, aby szybko zostało zagłuszone przez codzienne sprawy. Można także przyjąć je jako słowo skierowane osobiście do mnie. Wtedy pojawia się pytanie: co Bóg chce dzisiaj zmienić w moim sposobie myślenia, mówienia i postępowania?

Zachowywanie słowa nie oznacza jedynie zapamiętania zdania z Ewangelii. Chodzi o dochowanie mu wierności. Jeżeli słyszę wezwanie do przebaczenia, zachowuję je, gdy próbuję przerwać pielęgnowaną urazę. Jeżeli słyszę o miłości bliźniego, zachowuję słowo przez cierpliwość wobec konkretnego człowieka. Jeżeli Bóg wzywa mnie do prawdy, Jego słowo powinno dotknąć także moich rozmów, obowiązków i decyzji podejmowanych wtedy, gdy nikt mnie nie obserwuje.

Święty Paweł przypomina, że człowiek sam nie potrafi uwolnić się z niewoli grzechu. Prawo pomaga rozpoznać dobro i ujawnia naszą słabość, prowadząc ku Chrystusowi. W Nim otrzymujemy obietnicę, której nie zdobywa się własną doskonałością. Przyjmujemy ją przez wiarę. Apostoł mówi również o chrzci

Pełna treść dla abonentów

Kontynuuj czytanie bez ograniczeń

Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.

Wybierz pakiet