Kazania codzienne

Serce, które potrafi czuwać

„Ociężałe”. To słowo z dzisiejszej Ewangelii opisuje stan serca, które stopniowo traci wrażliwość. Jezus wymienia obżarstwo, pijaństwo i troski doczesne. To ostatnie może nas zaskoczyć. Przecież trzeba myśleć o utrzymaniu domu, leczeniu, pracy, przyszłości dzieci. Pan zna te obowiązki. Ostrzega jednak, że nawet uzasadniona troska może zająć w człowieku tyle miejsca, że zabraknie go już na słuchanie Boga.

Ociężałość przychodzi często po cichu. Człowiek nadal wykonuje swoje zadania, podejmuje decyzje, pilnuje terminów. Zarazem coraz trudniej mu się modlić, ponieważ każdą chwilę ciszy natychmiast wypełniają kolejne zmartwienia. Zaczyna żyć tak, jakby wszystko zależało wyłącznie od jego zapobiegliwości. Z takiej postawy rodzi się zmęczenie głębsze niż zwyczajne zmęczenie pracą. Serce ugina się pod ciężarem, którego samo nie potrafi unieść.

Właśnie w tę rzeczywistość wchodzi dzisiejszy obraz z Apokalipsy. Od tronu Boga i Baranka wypływa rzeka wody życia. Rośnie drzewo życia, a jego liście służą leczeniu narodów. Cały ten obraz mówi o życiu otrzymywanym od Boga, o uzdrowieniu i obfitości. U kresu drogi wierzących jest oglądanie Jego oblicza. Nie będzie już nocy, ponieważ sam Bóg będzie ich światłem. Dobrze usłyszeć tę obietnicę obok ewangelicznego wezwania do czuwania. Ten, na którego czekamy, jest źródłem życia. Jego przyjście oznacza spełnienie nadziei, którą dziś nosimy pośr

Pełna treść dla abonentów

Kontynuuj czytanie bez ograniczeń

Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.

Wybierz pakiet