Ślub

Powierzam ci klucz do mojego życia

Kazanie okolicznościoweRdz 2, 18–24, Mt 19, 3–6

Wyobraźmy sobie chwilę, w której ktoś kładzie na dłoni ukochanej osoby klucz do swojego mieszkania. To mały przedmiot. Można go schować w kieszeni i niemal zapomnieć o jego ciężarze. A przecież ten gest mówi bardzo wiele. Pozwala wejść do miejsca, w którym człowiek odpoczywa, zostawia swoje rzeczy i przestaje dbać o odświętny wygląd. Powierzyć klucz to dopuścić kogoś bliżej niż innych.
Drodzy [N] i [N], dzisiaj powierzacie sobie znacznie więcej. Za chwilę każde z was odda drugiemu prawo do szczególnego miejsca w swoim życiu. Będziecie razem podejmować decyzje, dzielić codzienność, poznawać swoje mocne strony i słabości. W przysiędze małżeńskiej otworzycie przed sobą przyszłość, której żadne z was nie zna jeszcze w całości.
W Księdze Rodzaju słyszymy, że samotność człowieka potrzebuje odpowiedzi. Bóg daje mu spotkanie z osobą, w której może rozpoznać kogoś bliskiego i równego w godności. Opowieść o stworzeniu kobiety odsłania wspólne człowieczeństwo i możliwość wzajemnego daru. Mężczyzna nie otrzymuje rzeczy do swojej dyspozycji. Spotyka osobę, z którą może tworzyć wspólnotę życia.
Ta prawda jest bardzo ważna dla waszego małżeństwa. Każde z was zostaje przez Boga powierzone drugiemu z własną godnością i wolnością. Miłość pozwala być blisko, ale nie daje prawa do dowolnego rozporządzania drugim człowiekiem. Zaufanie wzrasta wtedy, gdy można odsłonić siebie i wiedzieć, że to, c

Pełna treść dla abonentów

Kontynuuj czytanie bez ograniczeń

Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.

Wybierz pakiet