Odzyskać wzrok i pierwszą miłość
Dzisiejsze czytania zapraszają nas do prośby o wzrok, który pozwala na nowo zobaczyć Boga i człowieka.
W Apokalipsie Chrystus zwraca się do wspólnoty w Efezie. Zna jej trud i wytrwałość. Dostrzega dobro, którego dokonała. Jednocześnie mówi o czymś bardzo bolesnym: wspólnota odstąpiła od pierwszej miłości. Można więc zachować gorliwość w działaniu, wytrwale spełniać obowiązki, a zarazem utracić bliskość z Tym, dla którego się je podejmuje. To słowo warto przyjąć osobiście. Jak wygląda dziś moja miłość do Chrystusa? Czy jest w niej jeszcze miejsce na słuchanie, wdzięczność i pragnienie spotkania?
Niewidomy z Ewangelii siedzi przy drodze. Słyszy przechodzący tłum, dowiaduje się o Jezusie i zaczyna wołać. Ludzie próbują go uciszyć. On jednak woła jeszcze mocniej. Wie, że potrzebuje pomocy, i nie wstydzi się o nią prosić.
Jezus zatrzymuje się i każe go przyprowadzić. Pośród wielu głosów słyszy głos jednego człowieka. Pyta go o jego pragnienie, pozwala mu je wypowiedzieć. Niewidomy prosi o wzrok. Ta prosta modlitwa może dzisiaj stać się również naszą: Panie, pozwól mi przejrzeć. Pokaż mi, gdzie przyzwyczaiłem się do obojętności. Pomóż zobaczyć dobro, którego już nie zauważam, i krzywdę, za którą powinienem przeprosić.
Wyobraźmy sobie małżonków, którzy sprawnie dzielą obowiązki, pamiętają o rachunkach i zakupach, lecz coraz rzadziej pytają siebie nawzajem: jak się czujesz?
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet