3-minutowe kazanie dnia

Dar, który wymaga zaufania

Co Jezus zobaczył w dwóch drobnych monetach, że właśnie na nie zwrócił uwagę uczniów? Do skarbony trafiały przecież większe sumy. On jednak dostrzegł ubogą wdowę i wiedział, ile naprawdę kosztował ją ten gest. Oddała wszystko, co miała na utrzymanie. Za niewielkim darem kryło się całe jej życie.

To spojrzenie Jezusa może nas jednocześnie pocieszać i niepokoić. Pocieszać, bo Bóg widzi wartość tego, co ludziom wydaje się znikome. Niepokoić, bo przed Nim widać również różnicę między gestem, który niewiele nas kosztuje, a rzeczywistym oddaniem. Jezus zna okoliczności naszego życia. Wie, jaką drogę musieliśmy przejść, żeby zdobyć się na konkretną wierność.

W Apokalipsie słyszymy dzisiaj o tych, którzy idą za Barankiem, dokądkolwiek się udaje. Noszą imię Jego i Ojca. Należą do Boga, a ta przynależność znajduje wyraz w ich postępowaniu: w ich ustach nie znaleziono kłamstwa. Wierność Barankowi obejmuje więc również zwyczajne słowa, decyzje i sposób traktowania drugiego człowieka. To, komu powierzamy życie, ujawnia się w codzienności.

Wdowa z Ewangelii pomaga zobaczyć, jak głęboko może sięgać takie powierzenie. Nie znamy jej dalszych losów. Jezus zatrzymuje nas przy jej darze. Zanim zaczniemy pytać, ile sami powinniśmy dać, warto zapytać: co w moim życiu pozostaje zamknięte przed Bogiem? Przy czym stawiam granicę zaufaniu i mówię: tutaj już muszę poradzić sobie wyłącznie po swo

Pełna treść dla abonentów

Kontynuuj czytanie bez ograniczeń

Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.

Wybierz pakiet