Budujemy nasz dom na Chrystusie
Drodzy Nowożeńcy, Dominiko i Norbercie! Drodzy Rodzice, Świadkowie, Krewni i Przyjaciele!
Kiedy rozpoczyna się budowę domu, przychodzi taki moment, którego niemal nikt później nie zobaczy na rodzinnych fotografiach. Nie ma jeszcze pięknej elewacji, światła w oknach ani stołu, przy którym będą gromadzić się bliscy. Jest wykop, ziemia, beton i praca ukryta pod powierzchnią. A jednak właśnie wtedy rozstrzyga się przyszłość domu. To, co pozostanie niewidoczne, będzie później dźwigało wszystko, co widoczne: ściany, dach, codzienny gwar, śmiech dzieci, świąteczne spotkania, ale także ciężar dni trudnych i niespodziewanych burz.
Dzisiejsza uroczystość ma w sobie piękno chwili, którą chce się zatrzymać. Są odświętne stroje, obrączki, kwiaty, wzruszenie i obecność tych, którzy Was kochają. Jednak Ewangelia prowadzi nas głębiej. Jezus mówi dziś o domu zbudowanym na skale. Jakby chciał Wam powiedzieć: najważniejsze w tym dniu nie jest tylko to, co widać. Najważniejsze jest to, na czym od tej chwili będzie oparte całe Wasze wspólne życie.
Za chwilę wypowiecie słowa przysięgi. Będą krótkie, lecz pomieszczą całe życie. „Biorę ciebie” oznacza: przyjmuję nie tylko dzisiejszy uśmiech i radość, lecz całego człowieka — z jego historią, marzeniami, wrażliwością, talentami i słabościami. „Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską” oznacza: chcę wracać do ciebie każdego dnia, równie
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet