Bóg daje wzrost
Święty Paweł zwraca się dziś do wspólnoty, w której pojawiły się podziały. Jedni uważali się za uczniów Pawła, inni bardziej cenili Apollosa. Ludzie, którzy mieli prowadzić do Chrystusa, zaczęli stawać się znakami rozpoznawczymi rywalizujących grup. Apostoł przypomina więc prostą prawdę: on zasadził, Apollos podlał, lecz wzrost dał Bóg.
Ten obraz łatwo zrozumie każdy, kto choć raz pielęgnował ogród. Człowiek przygotowuje ziemię, sieje, podlewa i usuwa chwasty. Wykonuje potrzebną pracę, a jednak nie potrafi własną siłą sprawić, by ziarno ożyło. Wzrost pozostaje darem. Podobnie jest z życiem wiary. Potrzebujemy rodziców, kapłanów, katechetów i ludzi, których świadectwo pomaga nam zbliżyć się do Boga. Warto być im wdzięcznym. Trzeba jednak pamiętać, że każdy z nich jest sługą, przez którego działa Pan. To Bóg budzi wiarę, przemienia człowieka i daje wzrost.
Słowa Pawła uczą także pokory tych, którzy pracują dla innych. Rodzic może przekazywać dziecku wiarę, ale nie może uwierzyć za nie. Kapłan może głosić słowo i sprawować sakramenty, lecz owoc jego posługi zależy od łaski Boga oraz odpowiedzi człowieka. Możemy komuś cierpliwie towarzyszyć, dawać dobry przykład i modlić się, ale nie jesteśmy właścicielami rezultatów. Ta świadomość chroni przed pychą, gdy widzimy owoce, i przed rozpaczą, gdy długo ich nie dostrzegamy.
W Ewangelii Jezus przychodzi do domu Szymona. Zastaje j
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet