Wystarczy to, co daje Bóg
Człowiek często myśli, że do spokojnego życia potrzeba mu jeszcze wielu rzeczy: większych oszczędności, lepszego zdrowia, pewniejszej sytuacji, większego uznania. Podobnie można podchodzić do wiary i dobra: zacznę służyć, pomagać, przebaczać i mówić o Bogu, kiedy będę lepiej przygotowany. Dzisiejsze słowo pokazuje inną drogę. Bóg zaprasza, aby zaufać Mu już teraz, z tym, co mamy i kim jesteśmy.
Autor Księgi Przysłów prosi Boga o dwie łaski: o życie wolne od fałszu oraz o tyle chleba, ile naprawdę potrzeba. Dostrzega zagrożenie zarówno w skrajnym ubóstwie, jak i w bogactwie. Niedostatek może popchnąć człowieka do kradzieży i utraty uczciwości. Nadmiar może zrodzić złudzenie samowystarczalności, w którym człowiek przestaje pytać o Boga. Ta modlitwa prowadzi ku mądremu umiarowi. Chodzi o przyjęcie życia jako daru i o zachowanie wolności wobec rzeczy.
Ta wolność jest potrzebna uczniom posłanym przez Jezusa. Otrzymują od Niego moc i władzę, mają głosić królestwo Boże oraz uzdrawiać. Chrystus poleca im wyruszyć bez rozbudowanego zabezpieczenia na drogę. Ich ubóstwo ma pokazać, że skuteczność misji pochodzi od Boga. Uczeń niesie bowiem przede wszystkim słowo i moc otrzymane od Jezusa. Ma też przyjąć gościnność innych, a więc zgodzić się, że będzie od nich zależny.
Ewangelia dotyka w ten sposób bardzo konkretnej trudności. Lubimy mieć wszystko pod kontrolą. Chcemy znać przebie
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet