Stać się bliźnim
Człowiek znający Prawo pyta Jezusa, co ma czynić, aby osiągnąć życie wieczne. Zna właściwą odpowiedź: trzeba kochać Boga całym sobą, a bliźniego jak siebie samego. Trudność zaczyna się wtedy, gdy słowo ma stać się czynem. Pojawia się więc kolejne pytanie: kto właściwie jest moim bliźnim? Można w nim usłyszeć próbę wyznaczenia granicy własnej odpowiedzialności. Komu powinienem pomóc, a kogo mogę spokojnie ominąć?
Jezus odpowiada przypowieścią o człowieku pobitym i pozostawionym przy drodze. Kapłan i lewita widzą go, lecz przechodzą dalej. Samarytanin również go zauważa, ale jego spojrzenie prowadzi do działania. Podchodzi, opatruje rany, wiezie poszkodowanego w bezpieczne miejsce i troszczy się o dalszą pomoc. Miłosierdzie kosztuje go czas, wysiłek i pieniądze. Musi także zmienić swój plan drogi.
To właśnie ten człowiek, uważany przez słuchaczy Jezusa za obcego, okazuje się bliźnim. Chrystus odwraca więc pierwotne pytanie. Zamiast ustalać, kto zasługuje na naszą troskę, mamy zobaczyć, dla kogo możemy stać się bliźnimi. Takie spojrzenie nie pozwala dzielić ludzi na godnych i niegodnych pomocy, swoich i obcych, wdzięcznych i niewdzięcznych.
Święty Paweł ostrzega dziś Galatów przed przyjmowaniem innej Ewangelii. Przypomina, że Ewangelia nie jest ludzkim pomysłem, który można dowolnie poprawiać i dopasowywać do własnej wygody. Otrzymał ją dzięki objawieniu Jezusa Chrystusa
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet