Roztropni w drodze do nieba
Święty Paweł przypomina dziś, że nasza ojczyzna jest w niebie. Nie oznacza to ucieczki od codzienności. Przeciwnie: człowiek oczekujący Chrystusa powinien żyć uważnie, odpowiedzialnie i wiernie. Dlatego Apostoł zachęca Filipian, aby trwali mocno w Panu i naśladowali dobre przykłady.
Ewangeliczna przypowieść może zaskakiwać. Zarządca postępuje nieuczciwie, a jednak zostaje pochwalony. Jezus nie pochwala oszustwa. Zwraca uwagę na jego roztropność i zdecydowanie. Gdy człowiek ten zrozumiał, że jego dotychczasowa sytuacja dobiega końca, przestał zwlekać i zaczął działać z myślą o przyszłości.
Właśnie w tym miejscu Ewangelia dotyka naszego życia. Potrafimy przewidywać i planować w sprawach doczesnych. Umawiamy badania, odkładamy pieniądze, pilnujemy terminów, przygotowujemy się do podróży. Czy z podobną troską myślimy o życiu z Bogiem? Czy odkładamy pojednanie, przebaczenie, modlitwę albo zerwanie z grzechem, jakby czasu miało nam nigdy nie zabraknąć?
Pan Jezus zachęca nas, abyśmy byli roztropni w dobru. Jeśli widzę, że jakaś relacja słabnie, powinienem znaleźć czas na szczerą rozmowę. Jeśli zaniedbałem modlitwę, potrzebuję wyznaczyć jej konkretne miejsce w swoim dniu. Jeśli wyrządziłem krzywdę, warto podjąć pierwszy krok do pojednania. Dobre pragnienia potrzebują decyzji, a decyzje potrzebują działania.
Roztropność chrześcijańska nie polega na sprytnym szukaniu własnej
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet