Kazania codzienne

Korona, która zaczyna się od służby

Podczas koronacji królowej Elżbiety II w 1953 roku miał miejsce moment, którego nie pokazano w telewizji. Kamery nie transmitowały namaszczenia. Monarchini zdjęła wówczas bogate szaty, uklękła, a arcybiskup namaścił ją olejem. Zanim na jej głowie spoczęła korona, był gest pokory, modlitwy i oddania się służbie. Ten obraz pomaga zrozumieć, czym w świetle wiary jest prawdziwe królowanie.

Wspominamy dziś Najświętszą Maryję Pannę Królową. Łatwo byłoby zatrzymać się na obrazie korony, tronu i chwały. Liturgia prowadzi nas jednak do skromnego domu w Nazarecie. Nie widzimy tam pałacu ani dworu. Jest młoda kobieta, do której przychodzi anioł z wiadomością przekraczającą ludzkie plany i wyobrażenia.

Słowa proroka Izajasza zapowiadają światłość rozpraszającą mrok oraz Dziecię, którego panowanie będzie oparte na prawie i sprawiedliwości. Ewangelia pokazuje, jak ta obietnica zaczyna się wypełniać. Syn Maryi otrzyma tron Dawida, a Jego panowaniu nie będzie końca. Królewska godność Maryi ma swoje źródło w Chrystusie. To On jest zapowiedzianym Królem pokoju, a Ona jest Jego Matką i najwierniejszą uczennicą.

Maryja słyszy słowa, których nie może od razu pojąć. Pyta, jak spełni się zapowiedź anioła. Jej pytanie wyrasta z pragnienia zrozumienia drogi, na którą zaprasza ją Bóg. Kiedy otrzymuje odpowiedź, wypowiada swoje: „niech mi się stanie”. Właśnie tutaj ukazuje się jej wielkość. Odda

Pełna treść dla abonentów

Kontynuuj czytanie bez ograniczeń

Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.

Wybierz pakiet