Kiedy człowiek sam stawia się na miejscu Boga
Władca Tyru uwierzył, że bogactwo i mądrość czynią go bogiem. Ezechiel obnaża złudzenie. Człowiek może posiadać wiele, lecz nie posiada własnego życia. Pycha zaczyna się wtedy, gdy otrzymane dary traktujemy jak dowód własnej samowystarczalności.
Jezus mówi o trudności wejścia bogatego do królestwa. Nie potępia uczciwej pracy ani odpowiedzialnego posiadania. Ostrzega przed majątkiem, który zamyka serce i daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
Uczniowie pytają: „Któż więc może się zbawić?”. Jezus odpowiada, że u ludzi jest to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe. Zbawienie nie jest nagrodą dla tych, którzy sami stali się idealni. Jest łaską przyjętą przez człowieka gotowego pozwolić Bogu się zmieniać.
Piotr przypomina, że uczniowie opuścili wszystko. W jego słowach pobrzmiewa pytanie o zapłatę. Jezus obiecuje stokroć więcej, ale droga ucznia nie jest handlem. Dar z siebie przynosi nowe relacje i głębsze życie, choć często również prześladowanie oraz trud.
Dzisiaj warto przyjrzeć się jednemu zabezpieczeniu, które zaczyna zajmować miejsce Boga. Można posiadać rzeczy bez bycia przez nie posiadanym. Potrzebne są wdzięczność, dzielenie się i świadomość zależności od łaski. Wtedy majątek staje się narzędziem dobra, a nie tronem dla własnego ego.
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet