Kazania codzienne

Czas, w którym rozpoznajemy Chrystusa

Kohelet przypomina dziś prawdę bardzo prostą, a zarazem trudną do przyjęcia: życie ma swoje pory. Jest czas narodzin i czas umierania, czas płaczu i czas śmiechu, czas milczenia i czas mówienia. Człowiek nie zatrzyma żadnej z tych chwil. Nie może na zawsze zachować powodzenia ani przyspieszyć końca doświadczenia, które boli. Może jednak pytać, jak przeżyć dany mu czas przed Bogiem.

Często chcielibyśmy, żeby życie układało się według naszego planu. Wyznaczamy terminy, przewidujemy skutki, oczekujemy szybkich odpowiedzi. Tymczasem Kohelet mówi, że Bóg uczynił wszystko pięknie w swoim czasie i włożył w ludzkie serce pragnienie wieczności. Widzimy jedynie fragment drogi. Bóg widzi całość. To, co dziś wydaje się opóźnieniem, stratą lub niezrozumiałym zakrętem, może otrzymać sens, którego teraz jeszcze nie potrafimy dostrzec.

Ta prawda nie zachęca do bierności. Wiara uczy odpowiedzialnie wykorzystywać czas, który właśnie trwa. Gdy przychodzi czas pracy, trzeba uczciwie pracować. Gdy ktoś potrzebuje obecności, trzeba znaleźć chwilę, aby go wysłuchać. Gdy wyrządziliśmy krzywdę, nadchodzi czas pojednania. Gdy stajemy wobec spraw przekraczających nasze siły, potrzebujemy cierpliwości i zawierzenia.

W Ewangelii Jezus pyta uczniów, za kogo uważają Go ludzie. Padają różne odpowiedzi, oparte na krążących opiniach. Wtedy Chrystus zwraca się bezpośrednio do swoich uczniów: „A wy za ko

Pełna treść dla abonentów

Kontynuuj czytanie bez ograniczeń

Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.

Wybierz pakiet