Chrystus widzi nas pod drzewem figowym - Święto Świętego Bartłomieja Apostoła
Święty Bartłomiej pojawia się w Ewangelii jako człowiek, który pozwolił się odnaleźć Chrystusowi. Tradycja Kościoła utożsamia go z Natanaelem, o którym opowiada dzisiejsza Ewangelia. Filip spotyka go i z entuzjazmem oznajmia, że znalazł Tego, o którym pisali Mojżesz i prorocy: Jezusa z Nazaretu. Natanael reaguje ostrożnie. Pyta, czy z Nazaretu może pochodzić coś dobrego. Nie ukrywa swojej wątpliwości i nie udaje zachwytu. A jednak pozwala Filipowi poprowadzić się do Jezusa.
To właśnie w tej szczerości zaczyna się droga apostoła. Natanael ma pytania i uprzedzenia, ale nie zamyka się na spotkanie. Filip nie wdaje się z nim w długi spór. Mówi po prostu: „Chodź i zobacz”. Wiara bardzo często rozwija się właśnie w ten sposób. Ktoś wskazuje nam drogę, zaprasza, daje świadectwo, a potem trzeba samemu podejść do Chrystusa.
Każdy z nas miał albo nadal ma w swoim życiu jakiegoś Filipa. Może byli nim rodzice, dziadkowie, kapłan, katecheta, współmałżonek lub przyjaciel. Ktoś nauczył nas modlitwy, zaprowadził do kościoła, pomógł wrócić do sakramentów albo swoim spokojem pokazał, że Ewangelia może naprawdę kształtować codzienność. Warto dzisiaj podziękować Bogu za tych ludzi. Warto również zapytać, czy przez nasze słowa i postępowanie ktoś może usłyszeć podobne zaproszenie: „Chodź i zobacz”.
Kiedy Natanael zbliża się do Jezusa, słyszy słowa, które go zaskakują. Chrystus zna go, zani
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet