Bóg daje szansę, by zmienić odpowiedź - do dzieci i młodzieży - XXVI Niedziela Zwykła
Wyobraźmy sobie prostą sytuację. Rodzic prosi dwoje dzieci: „Posprzątajcie swój pokój przed wyjściem”. Pierwsze natychmiast odpowiada: „Jasne, już robię!”, po czym siada z telefonem i zapomina o wszystkim. Drugie krzywi się, wzdycha i mówi: „Nie chce mi się”. Po chwili jednak odkłada swoje zajęcie, wraca do pokoju i sprząta. Wieczorem można zadać bardzo proste pytanie: które z nich naprawdę spełniło prośbę? Odpowiedź jest oczywista.
Właśnie taką sytuację przedstawia dzisiaj Jezus. Ojciec wysyła dwóch synów do pracy w winnicy. Jeden odmawia, lecz później zmienia zdanie i idzie. Drugi grzecznie obiecuje posłuszeństwo, ale niczego nie robi. Jezus pokazuje w ten sposób, że piękne słowa mają wartość dopiero wtedy, gdy prowadzą do czynów.
Można przecież powiedzieć: „Kocham rodziców”, a jednocześnie ignorować każdą ich prośbę. Można zapewniać kolegę: „Zawsze możesz na mnie liczyć”, a potem odwrócić się, gdy inni zaczynają go wyśmiewać. Można mówić podczas modlitwy: „Panie Boże, chcę żyć dobrze”, a chwilę później świadomie kłamać, poniżać innych albo oszukiwać. Słowa wypowiedziane bez pokrycia przypominają wiadomość: „Już idę”, wysłaną przez kogoś, kto nawet nie zaczął się jeszcze ubierać.
Ewangelia nie jest jednak pochwałą niegrzeczności pierwszego syna. Jego początkowa odmowa nadal była czymś złym. Najważniejsze okazuje się to, że potrafił się opamiętać. Zrozumiał swój błąd
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet