Bóg czeka na nasze „tak” wyrażone czynem - XXVI Niedziela Zwykła
Drodzy Bracia i Siostry,
czasem łatwiej powiedzieć właściwe słowa, niż rzeczywiście według nich żyć. Można z przekonaniem mówić o wierze, uczciwości, przebaczeniu i miłości, a potem w codziennych sytuacjach postępować zupełnie inaczej. Dzisiejsza liturgia słowa pokazuje jednak również drugą możliwość: człowiek może początkowo odrzucić dobro, lecz później się opamiętać i zmienić swoje postępowanie.
Prorok Ezechiel odpowiada ludziom, którzy zarzucali Bogu niesprawiedliwość. Bóg przypomina, że człowiek odpowiada za drogę, którą wybiera. Sprawiedliwy może porzucić dobro, a grzesznik może odwrócić się od zła i ocalić życie. Nasza przeszłość ma znaczenie, lecz nie zamyka przed nami przyszłości. Bóg traktuje poważnie zarówno naszą wolność, jak i możliwość nawrócenia.
To ważna wiadomość dla człowieka, który mówi sobie: „Taki już jestem, nic się nie zmieni”. Być może od dawna nosimy urazę, zaniedbujemy modlitwę, unikamy pojednania albo usprawiedliwiamy własną nieuczciwość. Słowo Boże nie pozwala uznać tego za ostateczny wyrok. Dopóki żyjemy, możemy zawrócić. Bóg przyjmuje człowieka, który uznaje swój błąd i zaczyna postępować inaczej.
Jezus ukazuje tę prawdę w przypowieści o dwóch synach. Ojciec prosi ich o pracę w winnicy. Pierwszy odmawia, ale później się opamiętuje i idzie. Drugi odpowiada uprzejmie, lecz nie spełnia prośby. Ostatecznie liczy się to, który z nich wykonał
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet