Wolni, by odpowiedzieć Bogu
Jezus mówi dziś do ludzi, którzy domagają się znaku. Chcieliby otrzymać coś nadzwyczajnego, co usunęłoby wszelkie wątpliwości i zmusiło ich do uwierzenia. Tymczasem stoi przed nimi sam Chrystus. Słuchają Jego słów i widzą Jego czyny, a jednak wciąż oczekują kolejnego dowodu.
Także my możemy uzależniać swoją odpowiedź Bogu od jakiegoś szczególnego wydarzenia. Mówimy w duchu: uwierzę mocniej, jeśli Bóg rozwiąże mój problem; przebaczę, jeśli druga osoba pierwsza się zmieni; podejmę dobro, kiedy otrzymam wyraźny znak. W ten sposób odkładamy nawrócenie, choć Ewangelia już pokazuje nam drogę.
Jezus przywołuje mieszkańców Niniwy, którzy odpowiedzieli na wezwanie Jonasza, oraz królową z Południa, która podjęła trud, aby słuchać mądrości Salomona. Teraz obecny jest Ktoś większy niż Jonasz i Salomon. To Chrystus jest znakiem danym człowiekowi. Jego słowo wzywa nas do decyzji, a nie jedynie do podziwu czy niekończącego się szukania potwierdzeń.
Święty Paweł przypomina natomiast, że Chrystus wyswobodził nas ku wolności. Nie jest to swoboda życia bez zasad. Jest to wolność dziecka Bożego, które nie działa pod przymusem lęku, lecz odpowiada Bogu z zaufaniem. Człowiek wolny potrafi uznać prawdę, odwrócić się od grzechu i wybrać dobro, nawet gdy wymaga ono wysiłku.
Dzisiejsze słowo zachęca, aby przestać stawiać Bogu kolejne warunki. Być może dobrze znamy już krok, który powinniśmy
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet