3-minutowe kazanie dnia

W drodze z tym, co konieczne

Dzisiejsze słowo prowadzi nas ku prostocie. Autor Księgi Przysłów prosi Boga, aby oddalił od niego fałsz oraz dał mu tyle, ile rzeczywiście potrzeba. Obawia się zarówno nędzy, która może popchnąć do grzechu, jak i bogactwa, które może zrodzić przekonanie: sam sobie wystarczę. Jest to modlitwa człowieka świadomego własnej kruchości. Nie prosi on o wygodne życie, lecz o życie uczciwe i wierne.

Podobnej postawy Jezus uczy Dwunastu. Posyła ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali, a zarazem poleca im wyruszyć bez zabezpieczeń, na których zwykle opiera się człowiek. Apostołowie mają zaufać Temu, który ich posyła, oraz przyjąć gościnność napotkanych ludzi. Skuteczność misji nie będzie pochodziła z ich majątku ani z umiejętności urządzenia sobie drogi. Otrzymali od Jezusa władzę i konkretne zadanie. Mają iść jako ludzie zależni od Boga.

To słowo dotyka także naszego codziennego życia. Można zgromadzić wiele rzeczy, planów i zabezpieczeń, a mimo to stale odczuwać lęk. Można również myśleć, że nie mamy wystarczających zdolności, czasu czy wiedzy, aby uczynić coś dobrego. Jezus pokazuje, że uczeń zaczyna od zaufania i posłuszeństwa. Korzysta odpowiedzialnie z tego, co posiada, lecz nie czyni z posiadania warunku wierności.

Warto dziś zapytać: co zabieram ze sobą przez życie jako zbędny ciężar? Może jest nim nadmierna troska o opinię innych, potrzeba kontrolowania wszystkiego

Pełna treść dla abonentów

Kontynuuj czytanie bez ograniczeń

Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.

Wybierz pakiet