Wspomnienia świętych

Pozostać pod krzyżem - Matki Bożej Bolesnej

Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas na Golgotę. Obok krzyża Jezusa stoi Jego Matka. Nie może zatrzymać cierpienia Syna ani zmienić biegu wydarzeń. Może jednak pozostać blisko. Jej obecność jest cicha, wierna i pełna bólu. Maryja nie odchodzi, chociaż patrzenie na mękę Jezusa musiało przenikać Ją cierpieniem.

W godzinach próby człowiek często pyta: co mam zrobić, skoro nie potrafię już niczego naprawić? Takie pytanie pojawia się przy łóżku ciężko chorego, wobec kryzysu bliskiej osoby, po rozpadzie ważnej relacji albo wtedy, gdy czyjeś cierpienie przekracza nasze możliwości. Maryja pokazuje, że nawet wówczas pozostaje coś bardzo ważnego: można być przy drugim człowieku. Można nie uciekać, wysłuchać, podać rękę, modlić się i cierpliwie towarzyszyć. Wierna obecność nie usuwa krzyża, lecz sprawia, że cierpiący nie pozostaje sam.

Pierwsze czytanie ukazuje Jezusa, który zanosi do Ojca modlitwy i błagania z głośnym wołaniem i łzami. Syn Boży naprawdę wszedł w ludzkie cierpienie. Nie obserwował go z bezpiecznej odległości. Przeszedł przez lęk, ból i posłuszeństwo aż do końca, stając się sprawcą zbawienia dla tych, którzy są Mu posłuszni. Krzyż Chrystusa nie jest więc znakiem bezsensownej porażki. Jest miejscem miłości wiernej Ojcu i człowiekowi.

Maryja uczestniczy w tej godzinie jako Matka i uczennica. Nie rozumie krzyża jedynie jako odległej prawdy religijnej. Przyjmuje go w swo

Pełna treść dla abonentów

Kontynuuj czytanie bez ograniczeń

Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.

Wybierz pakiet