Wspomnienia świętych

Bóg nie stoi obojętnie przy naszym grobie - (II Msza - 2 wersja) - Dzień Zaduszny

W dzisiejszej Ewangelii znajduje się jedno niezwykle krótkie zdanie. Tak krótkie, że można przejść nad nim niemal niezauważenie.

„Jezus zapłakał”.

Bóg płacze przy grobie człowieka.

To chyba jeden z najpiękniejszych obrazów na Dzień Zaduszny.

Bo wielu z nas przychodzi dzisiaj do kościoła z konkretną twarzą w pamięci. Za chwilę pojedziemy albo już byliśmy na cmentarzu. Staniemy przy konkretnym grobie.

I są groby, przy których nawet po dwudziestu latach coś ściska człowieka w gardle.

Czas nie zawsze zabiera tęsknotę. Czasem tylko uczymy się z nią żyć.

Dlatego dobrze usłyszeć dzisiaj, że Jezus nie mówi Marii: „Nie powinnaś płakać, przecież twój brat zmartwychwstanie”.

On najpierw płacze razem z nią.

Bóg nie jest daleko od ludzkiego bólu.

Jeżeli brak ci matki – On wie.

Jeżeli tęsknisz za ojcem – On wie.

Jeżeli odszedł współmałżonek, brat, siostra, dziecko, przyjaciel – On wie.

Jeżeli pozostało coś niewypowiedzianego, jakieś „przepraszam”, którego nie zdążyłeś powiedzieć, albo „kocham”, które wypowiadałeś zbyt rzadko – On również o tym wie.

Ale Jezus nie zatrzymuje się na łzach.

Idzie do grobu Łazarza i każe odsunąć kamień.

I wtedy padają słowa, które zmieniają wszystko: Łazarz ma wyjść.

To jest bardzo ważne także dzisiaj.

Chrześcijańska nadzieja nie polega jedynie na tym, że pocieszamy się pięknymi wspomnieniami.

Nasza nadziej

Pełna treść dla abonentów

Kontynuuj czytanie bez ograniczeń

Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.

Wybierz pakiet