Kielich, który prowadzi do służby
Matka synów Zebedeusza przychodzi do Jezusa z prośbą, która po ludzku wydaje się zrozumiała. Chce dla swoich synów dobrego miejsca, znaczenia i bezpieczeństwa. Jezus nie wyśmiewa jej pragnienia. Prowadzi jednak rozmowę głębiej i pyta: „Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?”. W ten sposób pokazuje, że bliskość z Nim nie jest przywilejem chroniącym przed trudem. Jest wejściem na drogę miłości, która bierze odpowiedzialność.
Święty Jakub odpowiada razem z bratem: „Możemy”. Zapewne nie rozumie jeszcze całej ceny tych słów. Wiele razy także my składamy Bogu piękne deklaracje, a dopiero później odkrywamy, ile kosztuje ich wypełnienie. Łatwo powiedzieć, że chcemy być wierni. Trudniej pozostać wiernym, gdy nie ma uznania, gdy dobro zostaje źle odczytane, a codzienna służba męczy.
Jezus odwraca porządek, którym żyje świat. Wielkość nie polega na tym, że człowiek ma wielu pod sobą. Wielkość pojawia się wtedy, gdy potrafi stanąć obok drugiego, zobaczyć jego potrzebę i pomóc bez szukania oklasków. To dotyczy kapłana, rodzica, nauczyciela, przełożonego i każdego chrześcijanina. Można mieć urząd i nie mieć ducha służby. Można też nie posiadać żadnego tytułu, a codziennie budować dobro cierpliwością, uczciwością i obecnością.
Święty Paweł przypomina, że skarb nosimy w naczyniach glinianych. Nie jesteśmy niezniszczalni. Męczymy się, popełniamy błędy, potrzebujemy przebaczenia. Bó
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet