Chrzest

Imię wypowiedziane z miłością

Kazanie okolicznościoweGa 3, 26–28, Mk 1, 9–11

Wyobraźmy sobie rodziców, którzy po raz pierwszy wypowiadają imię swojego dziecka, trzymając je w ramionach. To samo imię pojawi się później w dokumentach, na liście w przedszkolu, w szkolnym dzienniku. Ktoś wypowie je szybko, ktoś zniecierpliwiony, ktoś z radością. Ale w tej pierwszej chwili brzmi ono jak obietnica: jesteś dla nas ważne, czekaliśmy na ciebie, chcemy być blisko. Kilka prostych dźwięków mieści w sobie bardzo wiele miłości.
Dzisiaj imię [N] rozbrzmiewa również w kościele. Przynosicie tutaj konkretne dziecko, z jego niepowtarzalnym życiem. Jeszcze nie wiemy, jakie odkryje zdolności, czym będzie się interesować, dokąd poprowadzi je przyszłość. Już teraz możemy jednak powiedzieć coś najważniejszego: ten mały człowiek ma godność, której nie trzeba zdobywać osiągnięciami. Jest kochany przez Boga od początku swojego istnienia.
Ewangelia prowadzi nas nad Jordan. Jezus przyjmuje chrzest od Jana, a głos Ojca objawia, że jest On umiłowanym Synem. Jezus nie staje się Synem Bożym dopiero w tej chwili. Jest Nim odwiecznie. Nad Jordanem zostaje odsłonięta prawda o Jego więzi z Ojcem. Dzisiaj właśnie Chrystus otworzy przed [N] udział w tej szczególnej bliskości z Bogiem.
Przez chrzest dziecko zostanie złączone z Jezusem i otrzyma łaskę przybranego dziecięctwa Bożego. To rzeczywisty dar nowego życia, a nie tylko piękne określenie. Bóg odpuszcza grzech pierworodny, daje udział

Pełna treść dla abonentów

Kontynuuj czytanie bez ograniczeń

Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.

Wybierz pakiet