Okruch łaski wystarczy — XX Niedziela Zwykła, 16 sierpnia 2026 r.
Kobieta kananejska mówi: „Szczenięta jedzą okruszyny, które spadają ze stołu ich panów”. Nie obraża się i nie odchodzi. Wierzy, że nawet okruch pochodzący od Jezusa ma moc uzdrowić jej córkę.
My często chcemy od Boga całego rozwiązania. Prosimy, aby natychmiast zmienił sytuację, usunął chorobę, zakończył konflikt. Gdy odpowiedź nie przychodzi w oczekiwanej formie, uznajemy, że nie otrzymaliśmy nic.
Tymczasem łaska nieraz przychodzi jak okruch: siła na jeden dzień, spokojna noc, jedna dobra rozmowa, człowiek spotkany w odpowiednim momencie. To nie jest wszystko, czego pragniemy, ale może wystarczyć na następny krok.
Pewien chory mówił, że przez lata modlił się o uzdrowienie. Choroba pozostała. Z czasem zaczął zauważać inne dary: żona nie odeszła, dzieci dojrzały, znalazł lekarza, który go słuchał, nauczył się przyjmować pomoc. Powiedział: „Nie dostałem życia sprzed choroby, ale dostałem łaskę życia dzisiaj”.
Kobieta z Ewangelii jest pokorna, lecz nie poniżona. Pokora nie oznacza przekonania, że nie zasługujemy na dobro. Oznacza uznanie, że wszystko jest darem.
Człowiek roszczeniowy nie potrafi się cieszyć okruchem, bo uważa, że należy mu się cały stół. Człowiek zraniony może z kolei uważać, że nie wolno mu o nic prosić. Ewangelia prowadzi między tymi skrajnościami.
Jezus widzi wielką wiarę kobiety. Jej odpowiedź odsłania zaufanie, że dobroć Boga jest większa ni
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet