Niedzielne

Łagodność nie jest słabością — XIV Niedziela Zwykła, 5 lipca 2026 r.

Drodzy Bracia i Siostry, prorok Zachariasz pokazuje dziś króla, który przychodzi na osiołku. Nie wjeżdża na wojennym koniu. Nie otacza się siłą, która ma wzbudzić strach. Jest sprawiedliwy, zwycięski i pokorny. To zaskakujący obraz władcy. Świat zwykle kojarzy zwycięstwo z przewagą, głośnym słowem i możliwością narzucenia swojej woli. Bóg pokazuje inną drogę.

Jezus mówi o sobie: „Jestem cichy i pokornego serca”. Cichość Chrystusa nie oznacza bezradności. Ten sam Jezus potrafi jasno nazwać obłudę, stanąć po stronie skrzywdzonych i wejść na krzyż. Jego łagodność wypływa z wewnętrznej siły. Nie musi nikogo poniżać, aby potwierdzić własną wartość.

Czasem człowiek podnosi głos, bo czuje, że traci kontrolę. Używa ostrych słów, ponieważ boi się, że spokojna rozmowa nie wystarczy. W rodzinie może wyglądać to bardzo zwyczajnie. Ktoś wraca zmęczony, drobna rzecz staje się początkiem kłótni, a po kilku minutach padają zdania znacznie cięższe niż sam problem. Potem wszyscy pamiętają już słowa, a nikt nie pamięta, od czego zaczęła się sprzeczka.

Pewien ojciec opowiadał, że po jednej z takich kłótni jego kilkuletni syn zapytał: „Tato, dlaczego kiedy jesteś zły, mówisz tak, jakbyś nas nie lubił?”. To pytanie zatrzymało go bardziej niż wszystkie wcześniejsze uwagi żony. Zrozumiał, że może mieć rację w konkretnej sprawie, a jednocześnie niszczyć sposób, w jaki jego bliscy czują się prz

Pełna treść dla abonentów

Kontynuuj czytanie bez ograniczeń

Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.

Wybierz pakiet