Żyć bez kurczowego trzymania się świata
Święty Paweł przypomina dziś, że „przemija postać tego świata”. Nie mówi, że małżeństwo, praca, radość, smutek czy posiadane dobra są nieważne. Wzywa jednak, aby żadnej z tych rzeczy nie traktować jako ostatecznego oparcia. Można posiadać wiele, a żyć w ciągłym lęku przed utratą. Można także korzystać z niewielu rzeczy, zachowując pokój i wolność. Chrześcijanin przyjmuje codzienność jako dar, lecz pamięta, że jego życie zmierza ku Bogu.
Podobną wolność ukazuje Jezus w Ewangelii. Błogosławionymi nazywa ubogich, głodnych, płaczących i odrzuconych z powodu Syna Człowieczego. Nie wychwala cierpienia ani nie zachęca do bierności wobec ludzkiej krzywdy. Zapewnia, że trudna sytuacja nie odbiera człowiekowi godności i nie zamyka drogi do królestwa Bożego. Bóg widzi tych, których świat pomija, i pozostaje blisko człowieka, który całą nadzieję składa w Nim.
Ostrzeżenia skierowane do bogatych, sytych, roześmianych i powszechnie chwalonych są pytaniem o nasze zabezpieczenia. Dobra materialne mogą pomagać w czynieniu dobra, lecz mogą również uśpić sumienie. Zadowolenie może być wdzięcznością, ale może też sprawić, że przestaniemy dostrzegać cudzy głód, samotność i łzy. Uznanie ludzi bywa miłe, jednak staje się niebezpieczne, gdy dla niego milczymy wobec zła albo rezygnujemy z wierności Chrystusowi.
Dzisiejsze słowo zachęca, aby sprawdzić, czego trzymamy się kurczowo. Może jest to p
Kontynuuj czytanie bez ograniczeń
Wykup odpowiedni dostęp, aby czytać i pobierać kazania.
Wybierz pakiet